Odcinek 2x12 - The Descent

Rozmowy na temat odcinków drugiego sezonu

Moderator: Moderator

Posty: 93 • Strona 7 z 71 ... 3, 4, 5, 6, 7

Ocena odcinka

1
1
1%
2
1
1%
3
0
Brak głosów
4
0
Brak głosów
5
0
Brak głosów
6
4
3%
7
9
6%
8
16
11%
9
29
19%
10
90
60%
 
Liczba głosów : 150

2 sty 2012, o 13:22
LuckyLolitka
Wampiromaniak
Wampiromaniak
Avatar użytkownika
 
Posty: 567
Dołączył(a): 17 gru 2011, o 14:07
Litry krwi: 2


Odcinek 2x12 - The Descent
THE DESCENT:
Rose ni ma, hehe - nie będzie mi jej brakować :P - 560 lat, a nudna jak prognoza pogody 8-)
Przynajmniej śmierć miała przepiękną :P
Tyler jak ślicznie wyglądał w tym odcinku ach, ach! :D
To było strasznie słodkie, ta ich pogadanka...
Car:
„Poradzisz sobie. Twoja pierwsza przemiana, a ty nikogo nie skrzywdziłeś.."
Najs ;)
Jezu, to naprawdę będzie niebezpieczne, skoro Rose kipła od ugryzienia, taka weteranka - to co z taką świeżutką Dziecinką-Krwiopijką jak nasza Sweet Blondi - aa, boję się o nich!
Tyler na pewno przez przypadek i niechcący po przemianie kiedyś coś jej zrobi :roll: - no nic, ważnie że będzie akszyn.
Ale co ona się wielce przed Mattem tłumaczy? Olewał ją, a jak tylko zobaczył na horyzoncie potencjalnego rywala, to zaraz leci bronić swojej "własności", tfu - dziewczyny... Jakie to typowe... ;-)
Skaczę do góry jak kangur z radości, bo Carolinowe łzy w momencie gdy siekła do Matta to "Kocham Cię", znaczą że tak naprawdę ona już zaczyna czuć coś do wilkołaczka :D Very good!
I ten całus - Yeah, o to loto hurra!: Mają być razem, bo jak nie to po łbach ;)
Joules, dobrze że mieszasz, to lubię, ale cholera mnie bierze, że może zepsuć coś, co się nawet dobrze nie zaczęło - wara mi od Tyroline.
Ofkors, znowuż imprezka miasteczkowa, w której oczywiście wszystkie dzieciaki uwielbiają uczestniczyć, - nigdy się nie nauczą, że to już po prostu kiepskie zagranie...
Elena z książeczką Damona w łapkach:
"Gone with the Wind" :-) No nie mogę...Kwiczałam :D
Rose uważa, że ucieczka to dobre rozwiązanie?
Nie tylko nudna, ale i do tego cienka wampirzyca :P jednak że mam serce, to kiedy zaczęła płakać że chce by to się już skończyło - jednak wzruszyło mnie...
Jej Wizja?? - matko do Ciebie, zrobili z niej jaką dziewicę z obrazka, ino miast tych koników jednorożca jej dać! :D Leję...
No dobra, na biedę, było to słodkie i smutne. Nawet trochę mi jej jednak szkoda. Trochę..
Te Damonowe groźby:
"Chciałem wyrwać jej śledzionę.." - Kurde, coś nie robią na mnie wrażenia :-D
Dobra akcja była kiedy Rose próbowała dziabnąć Elenkę, hehe :P
W końcu Rossinka przed śmiercią pokazała pazura raz, bravissimo ;-)
Oczywiście musiało być 'Tulimy!" :D żeby Dalenkowcy poczuli się usatysfakcjonowani. Chociaż cuś ;)
No niby fajnie, że Damon znów próbuje być zły, ale kurcze - sama nie wiem, jakoś mnie to jego zagranie na końcu nie przekonało...Jakieś to takie było...
Może po prostu już nie umiem się go bać?? ;)
Odcinek podobał mi się.
__________________
Team Klaus, Team Elijah, Team Katherine, Team Klefan, Team Klaroline
"Niech Ci się nie śni, że istnieje jakieś Jutro.
Zawsze jest TERAZ."


Klaroline-fanfic - http://forum.vampirediaries.pl/klaroline-nigdy-nie-bede-twoja-miniaturka-17-t8723.html
Do gory


Pani Reklama
Zwiedzający
Zwiedzaj¹cy
 
Lokalizacja: Internet


31 sty 2012, o 18:00
Vanessa1997
Dawca Krwi
Dawca Krwi
Avatar użytkownika
 
Posty: 210
Dołączył(a): 28 sie 2011, o 21:17
Lokalizacja: ÅšlÄ…sk
Litry krwi: 0


Rose było mi strasznie szkoda. Jak Damon chciał jej ulżyć we śnie :cry:
Jules no co za osobnik taki :zly: Jak ja jej nie lubiÄ™ :zdegustowany:
Po za tym, Damon i książki :lol:
__________________
Obrazek

Grafika by Ezria
Do gory


29 lut 2012, o 11:21
Jeanne123
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Avatar użytkownika
 
Posty: 66
Dołączył(a): 19 lut 2012, o 20:58
Lokalizacja: Warszawa
Litry krwi: 5
Ocena: 0


Bardzo wzruszajÄ…cy odcinek, zdecydowanie 9/10.

+ Scena początkowa, kiedy Elena przychodzi do Stefana - wreszcie zaczyna mówić z sensem, ze nie chce, żeby się nigdy rozdzielali.
+ Pomysł Stefana, żeby Elena trzymała się planuj z Elijah, ale on nie musi - w końcu chłopak zaczyna coś kombinować na własną rękę
+ Tayler docieniający i dziękujący za pomoc Caroline
+ Rose - wszystkie sceny z nią były albo wzruszające albo przerażające - niemniej emocjonujące, a jej słowa, kiedy rozmawiała z Eleną bardzo prawdziwe i trafiające do serca
+ Caroline i Tayler - taaak!
+ Damon opiekujący się Rose aż do samego końca - naprawdę mnie wzruszył! W momencie gdy była z nim na łącę, to łzy leciały mi strumieniami, tak samo kiedy przebił jej serce, żeby już dłużej nie cierpiała :cry:
+ Scena Eleny i Damona - może w końcu coś do niej potarło z jego słów o poddawaniu się
+ Powrót Johna - tego się zdecydowanie nie spodziewałam po Stefanie ;)

- Jules :zly: Nie wiem, co w niej jest takiego, że od pierwszego jej pojawienie jej nie lubię, a tym bardziej po tym, jak chciała ugryźć Damona. Mogłaby wrócić tam skąd przyjechała!
- Elena, dla której rozwiązaniem największego problemu jest Katherine zamknięta w grobowcu
- Rose, której wyraźnie się pogarsza..
- Damon zastawiający Elenę samą w domu z Rose - niezbyt rozsądne, no ale skoro 'nie jest ekspertem' to na pewno nie przewidział, jak się będą objawiać kolejne stadia 'choroby'
- Zachowanie Caroline - nie wydaje mi się, żeby kochała Matta, a nawet jeśli, to póki będzie przed nim ukrywać, kim jest, to raczej nie wróżę im happy endu :roll:
- Jules, która nastawia Taylera przeciwko Caroline i reszcie wampirów, podając się przy okazji za jego nową przyjaciółką wtf?!
Do gory


Posty: 93 • Strona 7 z 71 ... 3, 4, 5, 6, 7


Powrót do Sezon 2



Kto przeglÄ…da forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości