Rozmowy na temat odcinków trzeciego sezonu
Moderator: Moderator
-
Some
- Delegat


-
- Posty: 105
- Dołączył(a): 8 gru 2011, o 13:39
- Lokalizacja: In my bedroom.
- Litry krwi: 0

- Ocena: 14
-
|
Dałam 9, było dużo rzeczy, których się nie spodziewałam. Nie jestem na świeżo więc pewnie nie będę pisać co myślę o każdym momencie jednak to był odcinek, który sprawił, że zastanawiam się nad różnymi możliwościami rozwinięcia akcji, knując i oczerniając coraz to nowe osoby, a to lubię. Cóż, jak zwykle wcisnęli gdzieś dobrą duszyczkę Eleny, ale nie raziło mnie to aż tak bardzo jak zazwyczaj. Poruszyła mnie sytuacja Caroline, to naprawdę musiało być dla niej straszne. Jej ojciec prawie zginął z rąk jej ex, a gdy wyzdrowiał ktoś go zabił. Ale to nie jest najgorsze, ponieważ później zmagała się ze świadomością, że jej ojciec niedługo umrze bo nie chce się stać czymś czym jest ona. Nie mogłabym żyć z taką świadomością. Śmierć jest nagła i niespodziewana, a ona biedna musiała czekać i wiedziała, że przyjdzie... A teraz w skrócie, powrót rodzeństwa, meeega. Jestem zadowolona, wejście pierwsza klasa. Nie mogłam się doczekać kiedy skopią tyłek Klausowi. Mimo, że lubię tam naprawdę wszystkich nie podobało mi się to, że Rebeka nie może pomyśleć i odpuścić sobie chęć zemsty, alee trudno. Cała ta matka, i sorry ale będę ją tak nazywać, ale sucz. Sprawia tak nieprzyjemne wrażenie, że choćby wylizała stopy każdego z "tych dobrych" i tak bym jej nie lubiła. Cóż, nawet nie mogę rozgryźć co knuje. Wydaje mi się, że te sny Bonnie, to i tak sprawka tej Esther, a nie podpowiedź o duchów. Zostawia Bonnie z matką na wpół żywe, wchodzi i wybacza Klausowi i chce obudować rodzinkę. A z drugiej strony chce zabić Elenę.. IDK WTF. Dr. Fell, szczerze nie podobała mi się ta aktorka PLL i tu też nie wypada, jak dla mnie najlepiej. Myślę, że na VD za proste będzie jak doktorowa okaże się właściwą podejrzaną. Ktoś musi chcieć namieszać w życiu Eleny. Cóż.. Chyba wszyscy stawiają, że to z Kaśką prześpi się Damon, a więc może jest już w mieście? Myślę, że to któraś z doplecośtam ponieważ odciski na kołku były Eleny i tylko Eleny, więc ktoś musiał wyczyścić rączkę i ją podotykać, więc.. Jestem podłamana bo ktoś niedługo miał umrzeć i to raczej nie będzie Matt (będzie zajęty odnawianiem stosunków z Elenką  )
__________________ . . .
all by
|
|
|
|
|
-
Garbi
- Dawca Krwi


-
- Posty: 198
- Dołączył(a): 27 wrz 2011, o 12:49
- Lokalizacja: Kłobuck
- Litry krwi: 41

-
|
 |
|
|
Odcinek zajebiaszczy !Dałam 10. Rodzinka pierwotnych w komplecie  Klaus prawie się posikał jak zobaczył ''żyjących'' braci i siostrę. Achh Kol to normalnie sam sex jest Mini wersja Eljaszka. Scena bójki pomiędzy braćmi bycza ! Należało się Klausowi. Co do Esther to nie jestem jakoś do końca przekonana o jej dobrych zamiarach wobec hybrydy. Podejrzana jakaś jest ta baba. Dużo nudnego Matta było i gdyby nie pierwotni dałabym mniejszą ocenę. Podobało mi sie jak Klaus wyjaśniał Damonowi i Stefanowi że największym nieszczęściem dla Eleny są oni i próbował ją zeswatać z Mattem. Płakałam jak bóbr razem z Caroline.Tyle razy dostała od życia po tyłku i teraz jeszcze to.Normalnie jakaś masakra. Jestem bardzo ciekawa kto poluje na członków rady. Kolejny raz kiedy Alaric umarł.On to ma pecha.Jak nie Damon go zabije to hybryda go przejedzie.Ach normalnie szkoda gadać. Oółem odcinek spełnił moje oczekiwania.Warto było czekać.  Ach zapomniałabym jeszcze dodać o karteczce w garniturze Elajdży. Dear Elijah, let's get together about the destruction of your brother. xoxo, Damon.
Damon wymiata ! 
__________________ wszystko od Elajży
|
|
|
|
|
-
BloodGiver
- Tropiciel


-
- Posty: 166
- Dołączył(a): 16 gru 2011, o 15:49
- Lokalizacja: Łódź
- Litry krwi: 0

- Ocena: 11
-
|
Dałam 9, a nie 10 bo Esther wróciła.. Miałam nadzieję, że w trumnie jest Charlotte Petrova, albo jakimś cudem Tatia.. Ale nie Original Mother.. Ogólnie cała reszta odcinka była genialna, oglądając go z przyjaciółką, kiedy wreszcie Elijah postawił się Klausowi nie idąc z Damonem po trumnę, obie dziki krzyk 'oł jeee, Elijah Cię wykukał, głąbie!' i takie różne.. Moje przypuszczenia co do odsztyletowania reszty rodzinki przez Elijah sprawdzone, lubię to!  Nawet Elena, która uskuteczniała różne swoje irytujące teksty, mnie nie zrażała, bo całość odcinka świetna  No i tatusiek Caroline  , miałam nadzieję, że ona jakoś tę krew mu poda, jakoś go zmusi czy coś.. No i wejście Matta, przytulasek z płaczącą Caroline, bardzo fajna scena. Może Matt jest z letka ciapowaty, ale niektóre jego wejścia czy sceny są naprawdę dobre 
__________________ I've been in love. It's painful and pointless and overrated .
|
|
|
|
|
-
Elajża
- Krwiopijca


-
- Posty: 951
- Dołączył(a): 31 paź 2011, o 20:26
- Lokalizacja: Warsaw, Poland
- Litry krwi: 6

- Ocena: 191
|
 |
|
|
No dobra. W końcu i ja się wypowiem. Tak więc oceniłam odcinek na dyszkę. A dlaczego? Bo nareszcie było dużo pierwotnych i akcja kręciła się gółwnie wokół nich .Szkoda mi troszkę ojca Caroline i Kluski. ;/ Teraz wszyscy chcą się na nim mścić. Ale z drugiej strony może być w sumie ciekawie. Scena z Elką ,Mattem  i Rickiem też całkiem fajna, chociaż było do przewidzenia, że to krew naszego historyka.. miałam też nadzieję, że pokaże się tajemniczy zabójca rady. Chociaż jakiś cień. Wielkie brawa dla Elki, bo mimo tego ,że jest Elką "dobiła" Ricka. Co do braków. Napewno brakowało mi Klaroline i Deleny ;// Liczyłam ,że Klusek przyjdzie do Caro i ją jakoś pocieszy, albo,że ona przyjdzie do niego w chwili ,kiedy zjawiło się jego wspaniałe rodzeństwo (KOL ♥, Finn, Beczka) i,że powie coś w stylu "on wcale nie jest zły" . No dobra. Koniec tych fantazji.  Jak wcześniej mówiłam dyszka za odcinek (dzięki Ordżinal Family) . Aaaaa.. i jeszcze wolałabym Szarlotkę, czy tam Tatię ,zamiast pierwotnej mamci. ;/
__________________ by confringo DEBEKAH  DELENA
EWENTUALNE ZAMÓWIENIA NA GRAFIKĘ NA PW
|
|
|
|
|
-
zlodziejdusz
- Tropiciel


-
- Posty: 123
- Dołączył(a): 24 gru 2010, o 00:30
- Lokalizacja: Rohan
- Litry krwi: 0

- Ocena: 9
-
|
Jak dla mnie najlepszy odcinek w historii serialu. Wszystko było niesamowicie zaskakujące. Powrót rodziny Pierwotnych przede wszystkim. I ta zmiana Klausa w niewinną, przestraszoną owieczkę- niespotykane, a jednak. Szokujące również dla mnie były te zabójstwa nie wiadomo przez kogo wykonane. Jedna, wielka zagadka. W dodatku Alaric! Myślałam, że ma za słabą moc w pierścieniu i umrze, a tego bym nie chciała. Poza tym zaskoczyło mnie wyznanie Stefana i Damona, że kochają Elenę, chociaż w środku przeczuwałam, że Stefcio nie stracił tego człowieczeństwa. Odcinek ogólnie był przepełniony emocjami, najbardziej pożegnanie Caroline z ojcem. Aż się wzruszyłam! A to już o czymś świadczy. Rewelacyjny odcinek. Nie mogę doczekać się nowego.
__________________  I ♥ TEAM KLAUS!
|
|
|
|
|
-
Diantha
- Zwiedzający


-
- Posty: 21
- Dołączył(a): 4 lut 2012, o 20:10
- Lokalizacja: Warszawa
- Litry krwi: 0

- Ocena: 5
-
|
Bardzo dobry odcinek. Cieszę się że Eliajh powrócił w pełnej krasie i pomógł braciom S. cieszę się, że rodzina Pierwotnych staneła w pelnej krasie w salonie Klausa (to była epicka scena:) I fantastycznie że powrociła Esther - ciekawi mnie jak potączą się sprawy teraz. W odcinku podobało mi się zachowanie Damona w stosunko do Elijaha - jego karteczka podpisana xoxo mnie rozbroiła Niestety nie obyło się bez scen wyciskających łzy. Żal mi Caroline że straciła ojca - była to bardzo wzruszająca scena. No i w końcu Alarick tracacy i odzyskujący zycie nie pamiętam już który raz - cieszę się że dzięki Elenie powrócił do żywych... Pytanie tylko - kto do diabła na nich poluje!? Czekam na 14:)
__________________ Syg by Baś
|
|
|
|
|
-
Responda
- Sprzymierzeniec


-
- Posty: 464
- Dołączył(a): 17 sty 2012, o 09:56
- Litry krwi: 6

- Ocena: 38
|
W tym odcinku przewinęło się sporo wątków. Jednak w dalszym ciągu, robią coraz to lepsze odcinki. Mam nadzieję na poznanie Kola i Finna. Beczka ładnie dowaliła Klausowi, a ta matka pierwotnych - nie spodziewałam się jej szczerze.. Myślałam, że Klauska ją zabiła już dawno.. Ogólnie to może w końcu Salvatorowie dadzą sobie spokój z Eleną na jakiś czas i zajmą się sobą?
__________________ " Elijah to króliczek wielkanocny w porównaniu do Klausa. - Rołs" 
|
|
|
|
|
-
Adria
- Sprzymierzeniec


-
- Posty: 391
- Dołączył(a): 21 paź 2011, o 20:39
- Lokalizacja: Breslau
- Litry krwi: 0

- Ocena: 232
-
|
 |
|
|
naciągane 9, tylko dlatego, że byli Elajża i KOL <3 KOL wymiata!
1. odcinek był jakiś nudnawy - wątek z ojcem Caroline ciagnął się, jakby stary nie mógł umrzeć. Byłam dziwnie pewna, że nie dokona przemiany ;p i dobrze.. wampir-hejter w MF to za dużo szczęścia naraz ;p Caroline mi szkoda, z drugiej strony, jak myślę, że w następnym odcinku poleci wypłakać się na ramieniu Klausa, to mi się wymiotować chce. Bueh. 2. Elena - "I'm supernatural" - jak już było mówione w spekulacjach co do jej tajemniczych mocy, to był tylko wabik. Wgl, scena zabicia Alarica jest dla mnie niezrozumiała.. znaczy, bez sensu wątek zabijania go tylko po to, by Elena go dobiła i by zmartwychwstał. A w ogóle to co, teraz pierścień działa? Mało przemyślany wątek, byle pokazać kolejny raz rozpacz Eleny i jej słynne "nie mogę stracić kolejnego członka rodziny" (i ta klamra kompozycyjna - umiera tatuś Caroline, umiera trzeci tatuś Eleny, ale Elena ma ich na pęczki, jak nie ten, to kolejny się przypałęta ;p a biedna Caroline nie ma nikogo - bo kto liczy jej matkę, prawda? ;/ a wgl mnie szeryf jest świetna! - i oczywiscie wepchnie ją to w ramiona Klausa, bo przecież Matt ani Tyler się nie liczą..). Może w następnym odcinku Damon zauroczy Alarica, by ten wyjechał z Mystic, bo przecież "Elena nie może stracić nikogo więcej", hm? 3. przychylam się do opinii, że zabija Tatia/Katerina - być może linie papilarne mają również te same, co Elena ;p aczkolwiek wciąż nie mogę przeboleć faktu, że to niby ma nie być Meredith. Tak mi pasowała na psychiczną zabójczynię! ;p 4. historia Tatii - niesatysfakcjonująca. Liczyłam na flashback ;p Czyli Tatii krew najpierw przemieniła Pierwotnych w wampiry, a potem reszty krwi Esther użyła, by uśpić wilkołactwo Klausa? fair enough. Biedny Klaus. Choć ja zawsze miałam wizję mamusi i tatusia zmuszającego go, by podczas ofiary zabił swoją Jedyną Miłość.. wtedy to nic dziwnego, że postarał się, by mamusi serduszko znalazło się na zewnątrz jej ciałka. Chcę dowiedzieć się więcej o Tatii!!! 5. nie lubię Esther. Jest sztuczna i nie ufam jej. Pierwszy raz jak oglądałam scenę z powrotem Pierwotnych, to się wzruszyłam tym "I'm here to forgive you". Za drugim poczułam tylko takie: "Kluuusio, uważaj, ta sucz chce cię zabić!" - no bo co, jeszcze 7 odcinków temu chciała wykończyć Elenę, by Klaus był samotny i nie mógł tworzyć hybryd.. Zgadzam się, że to ona zesłała na Bonnie te sny. Myślę, że tylko udaje przebaczenie, by dosięgnąć Nika w sprzyjającym momencie ;/ wgl mi sie nie widzi taka zabawa w dom pięciorga Pierwotnych i ich mamusi.. 6. Bonnie Robiąca Wyrzuty Matce - "och, Bonnie.." niech starczy za komentarz. Drewniana była ta scena. 7. Propozycja Klausa mnie rozwaliła ;p powiedziałabym, że troszczy się o szczęście Eleny, ale fakt - chodziło mu chyba tylko o poróżnienie Salvatore'ów ("troubles in paradise"!!! ;D;D;D)no i nowe doppelgangery ;p i wgl, co to ma być, Matt? biegasz od Caroline do Eleny.. nieładnie ;p 8. Stef-Damon.. ta relacja jest po prostu mniam <3 9. kolacyjka - no, to był drugi co do fajności punkt programu, o najfajniejszym na samym końcu ;D Klaus jedzący blondynkę, ech, zjadłby tak mnie, nie miałabym nic przeciwko.. No i Klaus wciąż TROSZCZY SIĘ o Stefana! Nie chce, by jego ukochany przyjaciel zrobił się ciepłokluskowatym mazgajem, który kłóci się z bratem o dziewczynę. Klaus chce swojego Rippera ;p mamy otóż cichą zapowiedź prawdziwego Klaus' love interest ;D 10. Damon i Elijah na łące jakby żywcem wziętej z Twilight'u - słodkie ;p dobrze, że Elajża nie był po raz kolejny naiwnym kretynem. Nawiasem, początkowa scena z naparzaniem się pomiędzy trumnami była mega. Daniel i Joseph w jednej scenie - to zawsze jest mega ;D no i to odsztyletowanie-zasztyletowanie Kola.. (komentarz znaleziony na tumblr "Sorry, Kol, it's not your birthday today" ;D) 11. I.. najlepsze na koniec... KOL! powiedział dwa zdania, albo i jedno, ale już zdobył me serce (któraś użytkowniczka ma podpis na zdjęciu Kola "I'm Elijah's doppelganger, bitch" - to dokładnie oddaje istotę sprawy xD), jest świetny. Dlaczego Klaus się go tak boi? Elajża normalnie straszy go Kolem, jak rodzice straszą dzieci porywaczami i takimi tam ;p a przecież ta słodka, nastoletnia twarzyczka jest taka niegroźna pozornie.. ech, uwielbiam go. Jest nowym kandydatem na Villain of the Year, bo przecież Klaus jest teraz beznadziejnym mazgajem, który płacze na koniec każdego odcinka i wgl mnie zaczyna irytować. Szkoda mi było, gdy Elajża wywalił mu, że zostanie sam ;/ Ale Klaus to już nie jest ten klaus, którego znaliśmy i kochaliśmy, wiec w sumie, whatever. Ale mam wielkie nadzieje co do Kola, oby go nie zasztyletowali za dwa odcinki ;/
__________________ That’s lovely. We’re stuck out here, while the favorite son plays sacrificial lamb. How pathetic you are, Finn. - KOL <3 FinniaszekTEAM KLEFAN Elijah: And no one loved her more than Klaus.Klaus: Ah, I said there's one who loved her just as much. Klaus & Tatia & Elijah Always and forever...I never compelled your love. It was real and so was mine. - Kath http://little-bitch-of-kol.tumblr.com/
|
|
|
|
|
-
Orzechowax33
- Zwiedzający


-
- Posty: 6
- Dołączył(a): 9 paź 2011, o 10:19
- Litry krwi: 0

- Ocena: 0
-
|
Ciekawy odcinek , szkoda, że Elena nie prowadziła zbyt długiej rozmowy z braćmi Salvatore jednak oglądało się przyjemnie. Cieszę się z powrotu rodzinki pierworodnych wampirków, super wyglądała ich niedoszła zemsta na bracie. Bardzo jestem ciekawa czy Steff lub Damon posłuchają Niklausa i przemienią Elenę w wampira Zawiodłam się na mamuśce wampirków ;( Myślałam, że zabije swojego synka , chociaż bez Klausa nie wiem co mogło by się wydarzyć, była by nuuda . ;D Hmm ... Tylko jak to możliwe, żę mamuśka żyje, przecież miała zostać zabita Nie mogę doczekać się następnego odcinka , mam nadzieję , że wszystko zostanie wyjaśnione Pozdrawiaam ; DDD
__________________ "A tymczasem, póki jeszcze pamięta... M jak małe, A jak aroganckie, T jak tałatajstwo. I już. Cholera, czy tam nie powinno być jeszcze jedno T na końcu? Małe, Aroganckie ,Trudne - do usuniecia- Tałatajstwo?"
Pw . < 333
|
|
|
|
|
-
Balba
- Trup


-
- Posty: 731
- Dołączył(a): 22 sty 2011, o 11:01
- Lokalizacja: Lubelskie
- Litry krwi: 0

- Ocena: 11
-
|
 |
|
|
9/10 no bo jakoś tak... nom... Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że nie zasłużył ten odcinek na 10. Trudno wybrać najlepszą scenę odcinka. Był czas na łzy ale też na śmiech. To mi się podobało. Trochę przeszkadzała mi matka Bonnie, ona sama i Matt. Bałam się, że Alaric się już nie obudzi. Na szczęście Elenka miała rację. Szkoda, że był tam Matt ;/ Cała ta scena z przejściem po krwawych śladach była świetna. Sama Elena staję się na prawdę twardą babką. Ciekawe, którego z braci teraz wybierze. Czeka nas ciekawa rywalizacja. Stefek z Damonem w końcu się jako tako dogadali. gratulacje. Szkoda, że Stefcio zaczyna, powoli ale jednak, być dobry. Bardziej mi się wcześniej podobał. Ciekawe co on teraz pocznie jak się to wszystko skończyło. Kolacja u Pierwotnych była świetna. Biedny Stefcio nie miał szans z Klausem. Ugoda Klausa by Elenka była bezpieczna z Mattem to chory pomysł. Jak wgl mógł coś takiego zaproponować i wpaść na taki pomysł.  To najgłubsza i najbardziej poniżająca (Elenę) rzecz jaką kiedykolwiek powiedział. Matt = OKROPNOŚĆ! Szkoda mi Caroline. Nie lubię tego jej tatuśka, ale mimo to szkoda. Z drugiej strony to dobrze, że zdecydował umrzeć. Trochę za dużo by się narobiło tych wampirów w MF. Lubię rodzinkę pierwotnych  chociaż ta matka jednak jest dziwna. Nie wierzę, że tak po prostu wybaczyła Klausowi. Na jej miejscu zabiłabym go od razu. Koll rzeczywiście jest sexy  a do tego Eliaszek z nowym fryzkiem no, no...
__________________ 
|
|
|
|
|
-
Aniksia
- Tropiciel


-
- Posty: 135
- Dołączył(a): 27 gru 2010, o 22:33
- Litry krwi: 0

- Ocena: 1
-
|
 |
|
|
Ja daje 9/10 odcinek dobry, ale nie idealny. Czegoś tam zabrakło. Przez cały czas czekałam aż Elijah się złamie i przestanie przytakiwać bratu i ta chwila wreszcie nastąpiła. Podświadomie wiedziałam że on nie daruje Klausowi, ma swój honor i dobrą pamięć, ![Kwadratowy :]](http://forum.vampirediaries.pl/images/smilies/splash.gif) dlatego też zawsze go lubiłam. Trumny szybko się opróżniły. Mamy rodzinkę prawie w komplecie. Na koniec zrobiło się bardzo miło, chwile na wybaczanie/ Jest matka, choć została zabita? to dziwne. Przynajmniej od niej nie wieje grozą, mniej my nadzieję że przykarci dzieci za ich wampirza naturę ![Kwadratowy :]](http://forum.vampirediaries.pl/images/smilies/splash.gif) Przez chwile byłam prawie pewna że w trumnie jest Tatia.... Dalej było smutno. To były bardzo poruszające sceny gdy Caroline rozmawiała ostatni raz z ojcem, aż się łezka zakręciła. Alaric hmmmmm... Ja od razu jak go zobaczyłam pomyślałam: "znowu zmartwychwstanie spokojnie." Nie sądziłam tylko, że do listy jego morderców dołączy nawet Elena. Imponujące. Biedny Alaric. Ja już przestałam liczyć ile razy on umierał. Stefan: "Ja ją kocham" TAAAAAAk ! Na to czekałam  Bracia znów rozmawiają o Elenie. Nie wiem czy wy to widzicie, ale mam wrażenie że Stef mięknie powoli  Kolacja czterech krwiopijców była smaczna, do zjedzenia, bardzo dobrze się ogladało i słuchało, w powietrzu wisiała atmosfera spisku- to lubię. Co do matki i córki Bennet mam nadzieję, że nie będą się tak przepraszać w nieskończoność.... Na koniec odcinka mamy przynajmniej dwie niewiadome. Co dalej z rodzinką pierwotnych? Czy matka wpłynie na zagubione owieczki i one się nawrócą, czy inwazja Mystic Falls się nie skończy?  Poza tym mamy nowy wątek "Tajemniczy zabójca". Ja obstawiałabym powrót drugiego sobowtóra. Tęsknie za Kateriną  Zastanawiam się czy mam już dość tematu "pierwotni", ale w sumie to Niklaus zawsze mnie ciekawił i nadal lubię na niego patrzeć  Jeszcze tylko ok. 5 dni i się może czegoś dowiemy nowego. PS. Cieszy mnie fakt że Salvatore znów współpracują i ratują się nawzajem chociaż "nie robią tego dla siebie" ![Kwadratowy :]](http://forum.vampirediaries.pl/images/smilies/splash.gif) Elajża napisał(a):.Szkoda mi troszkę ojca Caroline i Kluski.
Sory że tak nie w temacie, ale wybuchłam śmiechem jak to przeczytałam genialne określenie "Kluska" 
Ostatnio edytowano 5 lut 2012, o 23:22 przez Aniksia, łącznie edytowano 2 razy
|
|
|
|
|
-
wega1993
- Zwiedzający


-
- Posty: 7
- Dołączył(a): 9 lip 2011, o 20:46
- Litry krwi: 0

- Ocena: 0
-
|
Mam przeczucie, że już w tym odc. mieliśmy okazję zobaczyć Tatię [tylko jako Elencię]. Podczas rozmowy z Rickiem w 0:14:34 - 0:14:58 oraz 0:15:15 -0:15:26 , była taka inna. Jej gesty, mimika... Niepodobne do Eleny. A zaraz potem powiedziała: "I'm Sorry,... Please be careful" - > nie brzmiało to szczerze, wręcz jak groźba. A niedługo po tym Rick został 'zasztyletowany; xD  Plus: była bardzo dociekliwa. "Co zamierzasz zrobić?" i w ogóle. To zachowanie nie przypominało Eleny, ani też Kath, gdyby się uprzeć. To musiała być pierwotna Petrova. To by tłumaczyło odciski Eleny na narzędziach zbrodni 
|
|
|
|
|
-
sou
- Moderator
Strażnik Nocy


-
- Posty: 1545
- Dołączył(a): 19 lip 2010, o 09:48
- Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
- Litry krwi: 76

- Ocena: 452
-
|
 |
|
|
Podobał mi się ten odcinek ze względu na kolacyjkę w chacie Klausa. Niektórych te sceny mogły nudzić, ale jak dla mnie to było mistrzostwo w najczystszej postaci: czwórka facetów, niby 2 na 2, ale tak naprawdę w tym gronie żaden z panów nie ufał sobie nawzajem. I jeszcze tyle podtekstów HAHA dżiiz... "Family above all" - no to się Kluska potem zdziwił! Trochę się zawiodłam, że w trumnie okazała się być Esther a nie oryginalna Petrova, no ale trudno. Kolejna Pierwotna to w sumie nie jest taki zły wybór, huehue. Tym bardziej, jaką reakcję wywołała u swych dzieciaczków, jak weszła do pokoju  mina Kluski - bezcenna. O taka: Scena pożegnania Caroline z ojcem...  Więcej komentować chyba nie muszę! I powiem, że miałam niezłe zdziwko, jak Alaric został zaatakowany, bo tego się nie spodziewałam, nawet jak już Elena z Mattem weszli do tego domu i znaleźli krew (tępa jestem, wiem, ale Ric miał chyba gdzieś iść LOL). I w końcu zostałam w tym momencie ZAINTRYGOWANA, kto stoi za tymi atakami. Bo to już się robi nawet ciekawe ;>.
|
|
|
|
|
-
Pattka
- Bywalec


-
- Posty: 35
- Dołączył(a): 13 lis 2011, o 13:20
- Lokalizacja: Woj. Śląskie
- Litry krwi: 8

- Ocena: 1
-
|
Ja dałam 9/10 Why ? Nie spodobało mi się jak pierwotna matka, przyszła i znowu chciała połączyć rodzinę...Wreszcie się ktoś zwrócił przeciwko Klusce, było napięcie i wgl. A ta znowu ich chce godzić No i brakowało mi trochę Deleny...A to że Stefek znowu robi się ciapą też nie było świetne. Ale przejdźmy do tego co mi się podobało 1. Wielki comeback pierwotnego rodzeństwa i przeciwstawienie się Klusce 2. Ciągłe napięcie, przez te ataki na członków rady, nawet bez jakiegoś cienia, czy czegoś w tym stylu, i wszyscy zabici bronią z domku nad jeziorem rodziców Elki  Ktoś chce ją wrobić ? Hmm...Zakładam, że to będzie ciekawy wątek  Aaa i dochodzi do tego, to, że nikt nie słyszał, ani nie widział zabójcy...Czyżby jakiś nowy wampir ? Zastanawia mnie to... Meredith miała niby alibi, ale i tak jest jakaś dziwna, coś mi w niej nie pasuje  . Nie umiem się doczekać następnego odcinka ! 
__________________ Komplet by insq
|
|
|
|
|
Powrót do Sezon 3
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości